Nie każdy Czarny Staw leży w Tatrach. Jeden z nich jest ukryty w środku Puszczy Niepołomickiej. Wczoraj pojechaliśmy z mężem na rowerach do Puszczy Niepołomickiej. Pogoda była piękna. Ciepło, słońce i taki spokojny dzień, kiedy dobrze jest po prostu być w lesie. Dojechaliśmy nad Czarny Staw. I wtedy pomyślałam, że znam już trzy miejsca o … Czytaj dalej Trzy Czarne Stawy
Kategoria: Podróże
Dlaczego właśnie Islandia
Pomysł wyjazdu na Islandię pojawił się w dość zwyczajnym miejscu. Zobaczyłam zdjęcia tej wyspy w biurze podróży. Były na nich wodospady spadające z wysokich skał, czarne plaże, ogromne przestrzenie i krajobrazy, które wyglądały jak z innej planety. Ale na jednym ze zdjęć zobaczyłam coś jeszcze. Zorzę polarną. Zielone światło na nocnym niebie wyglądało jak coś … Czytaj dalej Dlaczego właśnie Islandia
Jak zaplanowałam naszą podróż na Islandię
Kiedy zapadła decyzja, że jedziemy na Islandię, zaczęły się prawdziwe przygotowania. Od początku postanowiłam zorganizować tę podróż samodzielnie. Chciałam wszystko poukładać po swojemu i spróbować zaplanować całą trasę dla naszej rodziny. Najpierw zaczęłam od lotów. Sprawdzałam różne terminy, porównywałam ceny i dni wylotu. Islandia nie jest miejscem, do którego leci się na chwilę, dlatego ważne … Czytaj dalej Jak zaplanowałam naszą podróż na Islandię
Las to nie park – spacer z psem w zimowej Puszczy Niepołomickiej
Zimą Puszcza Niepołomicka wygląda spokojnie i pusto. Cisza, śnieg, mało ludzi na ścieżkach. To właśnie wtedy najłatwiej zapomnieć, że las to nie park i nie przestrzeń „do wszystkiego”. Ta tablica przypomina o zasadach, które w lesie obowiązują zawsze – niezależnie od pory roku i liczby spacerowiczów. Dlaczego las to nie park Las to przestrzeń dzika, … Czytaj dalej Las to nie park – spacer z psem w zimowej Puszczy Niepołomickiej
Kiedy zaczęła się Islandia
Pierwsze kilometry po wyjeździe z Keflavíku. Islandia zaczęła się od maila, który pojawił się na mojej służbowej poczcie. Jedna z wielu ofert biura podróży. Mogłam ją usunąć bez czytania. Ale jej nie usunęłam. W środku były zdjęcia. Czarne plaże. Wodospady spadające w pustkę. I zorza polarna. Coś, co od dawna mnie przyciągało. Od dawna chciałam … Czytaj dalej Kiedy zaczęła się Islandia
Wyjazdy, które się nie wydarzyły
Nie każdy wyjazd dochodzi do skutku. I nie zawsze da się to przewidzieć wcześniej. Były takie momenty, kiedy byliśmy już spakowani albo prawie w drodze, a mimo to trzeba było zawrócić albo zrezygnować. Raz prawie dojechaliśmy do granicy. Samochód zaczął zachowywać się nie tak, jak powinien. Co prawda był sprawdzany u mechanika przed wyjazdem, więc … Czytaj dalej Wyjazdy, które się nie wydarzyły
Kontuzja na nartach, moment, w którym zmienia się podejście
Na jednym z wyjazdów w Polsce skręciłam nogę. Sama kontuzja nie była bardzo poważna, ale wystarczyła, żeby na jakiś czas przestać jeździć i dać nodze spokojnie dojść do siebie. Od początku wiedziałam, że na narty wrócę. Nie było w tym żadnego dramatu ani myśli o rezygnacji. Bardziej chodziło o to, żeby wszystko wyzdrowiało i nie … Czytaj dalej Kontuzja na nartach, moment, w którym zmienia się podejście
Narty z dziećmi i szkółka. Jak to u nas wyglądało
Kiedy zaczynaliśmy jeździć z dziećmi na narty, nic nie było od razu poukładane ani zaplanowane. Wszystko wychodziło po kolei i raczej w praktyce niż w teorii. Starszy syn na początku korzystał z instruktora. Chodziło o pierwsze oswajanie się z nartami, stokiem i samą jazdą. W tamtym czasie ja również uczyłam się jeździć, więc dużo rzeczy … Czytaj dalej Narty z dziećmi i szkółka. Jak to u nas wyglądało
Narty zaczęłam w dorosłym wieku
Narty zaczęłam w dorosłym wieku Na nartach nie wychowałam się od dziecka. Zaczęłam dopiero wtedy, kiedy nasze dzieci były małe. Wszystko ruszyło od jednego prezentu. Nasz syn dostał na Mikołaja narty od chrzestnej. Miał wtedy trzy albo cztery lata. To był moment, w którym pomyśleliśmy, że może spróbujemy razem. Mąż jeździł już wcześniej, choć bez … Czytaj dalej Narty zaczęłam w dorosłym wieku
Narty w pięć osób z psem. Jak to ogarnąć???
I właśnie od tej chwili spokoju można cofnąć się do początku, do decyzji, które trzeba było podjąć jeszcze przed wyjazdem. Dlaczego narty w pięć osób z psem to wyzwanie Dzień bez nart, dyżur przy psie, też jest częścią takiego wyjazdu. To nie jest wyjazd „jak każdy inny”.Pięć dorosłych osób, duży pies, jeden samochód i konkretne … Czytaj dalej Narty w pięć osób z psem. Jak to ogarnąć???