Po tygodniu spędzonym w Livigno mogę już spokojnie odpowiedzieć na pytanie, czy warto tu przyjechać. Samo miasteczko bardzo nam się spodobało. Jest zadbane, czyste i ma typowo alpejski klimat. Nie jest to ani mała górska wioska, ani duży kurort. Powiedziałabym, że znajduje się gdzieś pośrodku. Jest wystarczająco duże, żeby nie brakowało sklepów i restauracji, ale … Czytaj dalej Livigno po tygodniu. Czy warto tu przyjechać?
Kategoria: Planowanie podróży
Ostatni dzień w Livigno
Dzisiaj był nasz ostatni dzień w Livigno. Jutro rano ruszamy w drogę do domu, dlatego nie chcieliśmy już planować żadnej długiej i wymagającej trasy. Postanowiliśmy pojechać jeszcze raz do Alpe Federia. Kilka dni wcześniej bardzo spodobała nam się ta dolina, więc uznaliśmy, że będzie to idealne miejsce na ostatnią rowerową wycieczkę. Tym razem plan był … Czytaj dalej Ostatni dzień w Livigno
Piąty dzień w Livigno. Odpoczynek po Passo Trela
Piąty dzień naszego pobytu w Livigno był spokojniejszy. Po poprzedniej trasie byliśmy już mocno zmęczeni, więc tym razem wybraliśmy łagodniejszy kierunek w stronę Forcoli i Alpe Vago. Na początku jechaliśmy wygodnymi ścieżkami pieszo-rowerowymi. Był asfalt, rzeka obok, góry dookoła i ten moment, kiedy myślisz w końcu odpoczynek. Oczywiście tylko do czasu, bo w górach nawet … Czytaj dalej Piąty dzień w Livigno. Odpoczynek po Passo Trela
CZWARTY DZIEŃ W LIVIGNO. WIELKA PĘTLA PRZEZ PASSO ALPISELLA, SAN GIACOMO, CANCANO I PASSO TRELA
Czwarty dzień naszego pobytu w Livigno okazał się najbardziej wymagający. Tego dnia przejechaliśmy około 50 kilometrów górskimi trasami i pokonaliśmy ponad 1200 metrów przewyższenia. To zupełnie co innego niż 50 kilometrów po płaskim terenie. Wieczorem nie miałam już siły ani na planowanie kolejnej trasy, ani na napisanie wpisu na bloga. Wystarczył prysznic, kolacja i łóżko. … Czytaj dalej CZWARTY DZIEŃ W LIVIGNO. WIELKA PĘTLA PRZEZ PASSO ALPISELLA, SAN GIACOMO, CANCANO I PASSO TRELA
Tysiąc metrów podjazdu i koniec szlaku
Trzeci dzień naszego rowerowego pobytu w Livigno miał być spokojną wycieczką z pięknymi widokami. Jak się później okazało, góry przygotowały dla nas kilka niespodzianek. Z hotelu ruszyliśmy w kierunku Passo d'Eira. Już na początku Komoot postanowił pokazać nam własną wersję trasy i wyprowadził nas nie tam, gdzie planowaliśmy jechać. Kiedy zorientowaliśmy się, że oddalamy się … Czytaj dalej Tysiąc metrów podjazdu i koniec szlaku
RUSZAMY DO LIVIGNO!
Spakowane walizki i rowery. Ruszamy w drogę. Przed nami tydzień w Livigno, które wielu osobom kojarzy się z jednym z najlepszych miejsc do jazdy na rowerze w Alpach. Od razu jednak małe wyjaśnienie: nie jedziemy tam bić rekordów ani zdobywać najbardziej wymagających tras. Choć lubimy aktywnie spędzać czas, nadal zaliczamy się raczej do początkujących niż … Czytaj dalej RUSZAMY DO LIVIGNO!
Największe zaskoczenie w Syrakuzach. Wystawa Igora Mitoraja
Zwiedzając Park Archeologiczny Neapolis spodziewaliśmy się przede wszystkim starożytnych zabytków. Chcieliśmy zobaczyć amfiteatr, kamieniołomy i miejsca związane z historią Syrakuz. Nie spodziewaliśmy się jednak, że jednym z najmocniejszych wspomnień z tego dnia okaże się wystawa rzeźb Igora Mitoraja. Już pierwsze prace robiły ogromne wrażenie. Monumentalne głowy i postacie pojawiały się pomiędzy skałami, ruinami i starożytnymi … Czytaj dalej Największe zaskoczenie w Syrakuzach. Wystawa Igora Mitoraja
Park Archeologiczny Neapolis. Podróż do starożytnych Syrakuz
Syrakuzy kojarzą się przede wszystkim z Ortigią, morzem i klimatycznymi uliczkami. Tymczasem znajduje się tu również miejsce, które pozwala przenieść się o kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat wstecz. Podczas pobytu odwiedziliśmy Park Archeologiczny Neapolis, jeden z najważniejszych zabytków starożytnych Syrakuz. Już po przekroczeniu bramy wiedzieliśmy, że będzie to zupełnie inne zwiedzanie niż spacer po … Czytaj dalej Park Archeologiczny Neapolis. Podróż do starożytnych Syrakuz
Targ w Syrakuzach i najlepsze bułki, jakie jedliśmy na Sycylii
Podczas zwiedzania Syrakuz trafiliśmy również na miejscowy targ. To jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić nie tylko po zakupy, ale również po to, żeby poczuć atmosferę miasta. Od rana było tu gwarno. Między stoiskami spacerowali mieszkańcy i turyści, a sprzedawcy zachęcali do spróbowania lokalnych produktów. W powietrzu mieszały się zapachy owoców, przypraw, serów i … Czytaj dalej Targ w Syrakuzach i najlepsze bułki, jakie jedliśmy na Sycylii
Ortigia. Serce Syrakuz
Jeżeli ktoś miałby zobaczyć w Syrakuzach tylko jedno miejsce, bez wahania wskazałabym Ortigię. To właśnie tutaj znajdują się najbardziej charakterystyczne uliczki, zabytkowe kamienice, niewielkie place i nadmorska promenada. Spacerując po Ortigii trudno oprzeć się wrażeniu, że czas płynie trochę wolniej niż w pozostałych częściach miasta. Już podczas pierwszego spaceru wiedzieliśmy, że będziemy tu wracać. Nie … Czytaj dalej Ortigia. Serce Syrakuz