Tysiąc metrów podjazdu i koniec szlaku

Trzeci dzień naszego rowerowego pobytu w Livigno miał być spokojną wycieczką z pięknymi widokami. Jak się później okazało, góry przygotowały dla nas kilka niespodzianek. Z hotelu ruszyliśmy w kierunku Passo d'Eira. Już na początku Komoot postanowił pokazać nam własną wersję trasy i wyprowadził nas nie tam, gdzie planowaliśmy jechać. Kiedy zorientowaliśmy się, że oddalamy się … Czytaj dalej Tysiąc metrów podjazdu i koniec szlaku

Park Archeologiczny Neapolis. Podróż do starożytnych Syrakuz

Syrakuzy kojarzą się przede wszystkim z Ortigią, morzem i klimatycznymi uliczkami. Tymczasem znajduje się tu również miejsce, które pozwala przenieść się o kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat wstecz. Podczas pobytu odwiedziliśmy Park Archeologiczny Neapolis, jeden z najważniejszych zabytków starożytnych Syrakuz. Już po przekroczeniu bramy wiedzieliśmy, że będzie to zupełnie inne zwiedzanie niż spacer po … Czytaj dalej Park Archeologiczny Neapolis. Podróż do starożytnych Syrakuz

Targ w Syrakuzach i najlepsze bułki, jakie jedliśmy na Sycylii

Podczas zwiedzania Syrakuz trafiliśmy również na miejscowy targ. To jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić nie tylko po zakupy, ale również po to, żeby poczuć atmosferę miasta. Od rana było tu gwarno. Między stoiskami spacerowali mieszkańcy i turyści, a sprzedawcy zachęcali do spróbowania lokalnych produktów. W powietrzu mieszały się zapachy owoców, przypraw, serów i … Czytaj dalej Targ w Syrakuzach i najlepsze bułki, jakie jedliśmy na Sycylii

Ortigia. Serce Syrakuz

Jeżeli ktoś miałby zobaczyć w Syrakuzach tylko jedno miejsce, bez wahania wskazałabym Ortigię. To właśnie tutaj znajdują się najbardziej charakterystyczne uliczki, zabytkowe kamienice, niewielkie place i nadmorska promenada. Spacerując po Ortigii trudno oprzeć się wrażeniu, że czas płynie trochę wolniej niż w pozostałych częściach miasta. Już podczas pierwszego spaceru wiedzieliśmy, że będziemy tu wracać. Nie … Czytaj dalej Ortigia. Serce Syrakuz

Etna. Nasze pierwsze spotkanie z wulkanem

Kiedy lecieliśmy na Sycylię, nie spodziewaliśmy się, że pierwszym wspomnieniem z tej podróży będzie właśnie Etna. Jeszcze przed lądowaniem na Sycylii pilot poinformował pasażerów, że po prawej stronie samolotu będzie widoczna Etna. Pamiętam, jak wiele osób od razu zaczęło wyglądać przez okna. My również. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy wulkanu na żywo, więc już wtedy pojawiła … Czytaj dalej Etna. Nasze pierwsze spotkanie z wulkanem