Po zwiedzeniu Noto pojechaliśmy do Modiki. Wiedzieliśmy, że jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miast w tej części Sycylii, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście jest warte odwiedzenia.
Już po przyjeździe było widać, że Modica różni się od odwiedzonego wcześniej Noto. Miasto rozciąga się na wzgórzach, a zabudowa wspina się wysoko po zboczach. Z wielu miejsc można podziwiać panoramę pełną kamienic, kościołów i wąskich uliczek.

Najbardziej charakterystyczne okazały się schody. Były niemal wszędzie. Jedne prowadziły do kościołów, inne do punktów widokowych lub kolejnych uliczek ukrytych wyżej. Spacer po Modice był momentami bardziej wspinaczką niż zwykłym zwiedzaniem.

W czasie spaceru często zatrzymywaliśmy się, żeby spojrzeć na miasto z innej perspektywy. Modica wygląda zupełnie inaczej niż większość miejscowości, które odwiedziliśmy na Sycylii. Domy i kamienice zdają się wyrastać jeden nad drugim, tworząc charakterystyczną zabudowę rozciągniętą na zboczach wzgórz.

Duże wrażenie zrobiła na nas również architektura. W centrum miasta można zobaczyć wiele pięknych barokowych budowli i kościołów, które przypominają o bogatej historii tego regionu.
Choć Modica słynie z tradycyjnej czekolady, najbardziej zapamiętaliśmy nie smak, ale widoki, schody i wyjątkowy klimat miasta. To miejsce zupełnie inne niż Noto, ale równie warte odwiedzenia.
