Na Sycylii odwiedziliśmy wiele pięknych miejsc, ale Noto od razu przypadło nam do gustu. To niewielkie, urokliwe miasto z jasnymi kamienicami, szerokimi placami i charakterystyczną barokową zabudową.

Zwróciliśmy uwagę na ciepły kolor kamienia, z którego zbudowana jest większość budynków. To właśnie dzięki niemu Noto nazywane jest często miastem w kolorze miodu.
Spacerując ulicami miasta, co chwilę trafialiśmy na kolejne kościoły, pałace i zdobione balkony. Wszystko było utrzymane w podobnym stylu, dzięki czemu historyczne centrum sprawiało bardzo spójne i harmonijne wrażenie.

Najbardziej zapamiętałam jednak atmosferę tego miejsca. Jasne kamienice, spokojne uliczki i granitę z brioche kupioną gdzieś po drodze. Wystarczyło przejść kawałek dalej, skręcić w kolejną uliczkę i zaraz trafiało się na coś ciekawego.

Nie pamiętam już dokładnej kolejności odwiedzanych miejsc. Pamiętam za to przyjemny spacer, ciepłe kamienie nagrzane słońcem i miasto, w którym po prostu dobrze się czuliśmy.
To jedno z tych miejsc, do których chętnie wrócilibyśmy ponownie.