SŁONECZNIKI I PIELGRZYMY W KARKONOSZACH. PĘTLA Z KARPACZA PRZEZ SAMOTNIĘ

Po wejściu na Śnieżkę nie zamierzaliśmy kończyć chodzenia po Karkonoszach. Tym razem celem były Pielgrzymy i Słoneczniki. Trasę powrotną mieliśmy ustalić po drodze, w zależności od tego, ile będziemy mieli jeszcze siły i ochoty na dalsze chodzenie.

Ta trasa podobała mi się bardziej niż wejście na Śnieżkę. Wyszło nam prawie 21 kilometrów
i ponad 900 metrów podejścia. Pod koniec nogi miałam już porządnie zmęczone, Spajki też zwolnił, ale było warto.

Z KARPACZA NA POLANĘ

Wyszliśmy prosto z naszego noclegu w Karpaczu. Podobnie jak podczas wejścia na Śnieżkę nie podjeżdżaliśmy nigdzie samochodem, więc do górskiej trasy doszło nam jeszcze przejście przez Karpacz.

Minęliśmy Biały Jar, a później drogę ze słynną anomalią grawitacyjną. Stoi tam tablica informacyjna, a droga wygląda tak, jakby samochód pozostawiony na luzie toczył się pod górę. Część kierowców testowała to na własnych samochodach, więc mogliśmy zobaczyć „anomalię” w praktyce.

Dalej ruszyliśmy w stronę Polany, a następnie Pielgrzymów.

PIELGRZYMY

Pielgrzymy zobaczyliśmy już z daleka. To potężne granitowe skały, które od razu zwracają uwagę. Z bliska robią jeszcze większe wrażenie.

SŁONECZNIKI

Słoneczniki to kolejna ogromna formacja skalna na naszej trasie. Skały znajdują się już wysoko, więc oprócz samych Słoneczników mieliśmy stąd również świetne widoki. Pielgrzymy
i Słoneczniki zdecydowanie warto było zobaczyć, a trasa którą szliśmy była piękna i malownicza.

STRZECHA AKADEMICKA I SAMOTNIA

Od Słoneczników ruszyliśmy dalej w kierunku Strzechy Akademickiej, a później zeszliśmy do Samotni, która zachwyciła mnie chyba najbardziej.

Schronisko stoi tuż nad Małym Stawem, a dookoła wznoszą się góry. Co ciekawe, kilka dni wcześniej podczas wejścia na Śnieżkę byliśmy w Strzesze Akademickiej, ale do Samotni wtedy w ogóle nie schodziliśmy. Dotarliśmy do niej dopiero podczas tej wycieczki. I dobrze, że znalazła się na naszej trasie.

PRZEZ DOMEK MYŚLIWSKI DO KARPACZA

Z Samotni ruszyliśmy w drogę powrotną do Karpacza.

Ten odcinek również bardzo mi się podobał. Początkowo schodziliśmy kamienistym szlakiem, później weszliśmy w las i minęliśmy Domek Myśliwski.

Dalej szliśmy w stronę Polany, a później świątyni Wang, skąd zostało nam już zejście do Karpacza, gdzie skręciliśmy nad łomnicę i tak doszliśmy do naszego zakwaterowania.

Pod koniec trasy nogi były już porządnie zmęczone. Spajki też miał dosyć. Całą trasę przeszedł na własnych łapach, ale pod koniec zdecydowanie zwolnił.

NASZA TRASA

Karpacz – Biały Jar – Polana – Pielgrzymy – Słoneczniki – Strzecha Akademicka – Samotnia – Domek Myśliwski – Polana – Wang – Karpacz

Dystans: 20,79 km
Czas całkowity: 7 godz. 55 min
Czas w ruchu: 5 godz. 7 min
Suma podejść: 913 m
Najwyższy punkt według Garmina: 1427 m

SŁONECZNIKI CZY ŚNIEŻKA?

Gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał, którą z tych dwóch tras wybrałabym ponownie, to bez zastanowienia poszłabym na Pielgrzymy i Słoneczniki.

Śnieżkę oczywiście warto zobaczyć. Jest najwyższym szczytem Karkonoszy, sama byłam na niej kilka razy i pewnie każdy, kto pierwszy raz przyjeżdża w te góry, chce na nią wejść. Ale ta trasa jest dla mnie o wiele ciekawsza. I gdybym miała powtórzyć jedną z naszych tras z Karpacza, wybrałabym właśnie tę.

Skomentuj