Po kilku godzinach spędzonych na Etnie wiemy, że warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie się do tej wycieczki. Sam wulkan zrobił na nas ogromne wrażenie, ale było też kilka rzeczy, które chętnie wiedzielibyśmy wcześniej.
Jak dojechać na Etnę?
Najpopularniejszym miejscem startowym jest Rifugio Sapienza położone na wysokości około 1900 m n.p.m. To właśnie tutaj znajdują się parkingi, restauracje, sklepy z pamiątkami oraz dolna stacja kolejki.

Czy warto kupić bilet na kolejkę?
Naszym zdaniem tak. Oczywiście można wędrować pieszo, ale przy ograniczonym czasie kolejka pozwala szybko znaleźć się wyżej i zobaczyć znacznie więcej.
Po wyjechaniu kolejką krajobraz zmienia się całkowicie. To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe spotkanie z Etną.

Co z autobusami terenowymi?
Po wyjechaniu kolejką można kontynuować zwiedzanie pieszo albo skorzystać z autobusów terenowych 4×4 kursujących w wyższe partie wulkanu.
Dopiero będąc na miejscu zrozumieliśmy, jak ogromna jest Etna i jak bardzo mylące potrafią być odległości. To, co wygląda blisko, często okazuje się znacznie dalej.
Jakie buty zabrać?
Jeżeli miałabym dać tylko jedną radę, powiedziałabym: załóżcie buty trekkingowe.
Podłoże tworzą luźny wulkaniczny żwir, pył i drobne kamienie. Nawet w butach trekkingowych co chwilę musiałam zatrzymywać się i wysypywać kamyki ze środka.

Patrząc na osoby spacerujące w zwykłych sportowych butach, naprawdę im współczułam.
Czy na Etnie jest zimno?
To zależy od pogody i wysokości. Podczas naszej wizyty na parkingu było przyjemnie. Silniejszy wiatr odczuwaliśmy dopiero wyżej.
Mimo słonecznej pogody na zboczach nadal zalegały niewielkie płaty śniegu.

Ile czasu przeznaczyć?
Warto zarezerwować przynajmniej pół dnia. Sama kolejka to tylko początek. Najciekawsze są spacery po kraterach, obserwowanie krajobrazu i odkrywanie kolejnych punktów widokowych.
Czy było warto?
Zdecydowanie tak.
Etna była jednym z miejsc, które najbardziej zapamiętaliśmy z całej Sycylii. Nie tylko dlatego, że był to pierwszy wulkan, jaki widzieliśmy na żywo, ale również dlatego, że krajobraz był zupełnie inny od wszystkiego, co oglądaliśmy wcześniej.
