Tak wyglądała nasza trasa po Islandii w 5 dni Kiedy planowałam tę podróż, wiedziałam, że w 5 dni jesteśmy w stanie zobaczyć część Islandii. W tydzień pewnie dałoby się objechać całą wyspę, ale już w biegu, bez zatrzymywania się na dłużej. Teoretycznie to możliwe, tylko miałam wrażenie, że wtedy więcej siedzi się w samochodzie niż … Czytaj dalej Nasza trasa po Islandii – 5 dni
Ile naprawdę kosztuje podróż na Islandię
To jest jedno z pierwszych pytań, jakie się pojawia przy planowaniu. I nie ma co udawać.Islandia jest droga. Ale to nie jest tak, że nie da się jej ogarnąć.Trzeba tylko wiedzieć, gdzie pieniądze uciekają naprawdę, a gdzie można trochę odpuścić. Pokażę Ci, jak to wyglądało u nas. Bez upiększania. Loty Za bilety zapłaciliśmy około 1340 … Czytaj dalej Ile naprawdę kosztuje podróż na Islandię
10 rzeczy, które mnie zaskoczyły na Islandii
O Islandii mówi się dużo. Widzisz zdjęcia, czytasz, oglądasz.Można mieć wrażenie, że już mniej więcej wiadomo, jak tam jest.A potem przyjeżdżasz i okazuje się, że to wszystko wygląda inaczej, niż się zakładało.Nie lepiej, nie gorzej. Po prostu inaczej. 1. Wiatr robi większe wrażenie niż deszcz Na deszcz jesteś przygotowany. Kurtka, kaptur, wszystko ogarnięte.Ale wiatr to … Czytaj dalej 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły na Islandii
Nie wiem, czy ktoś to przeczyta
Miałam pisać o podróżach. O miejscach, w których byłam. O trasach, planach, sprawdzonych rzeczach. I dalej chcę to robić. Ale po drodze wydarzyło się coś innego. Zamiast opisywać kolejne miejsca, zrobiłam podróż w zupełnie inną stronę. W głąb moich wspomnień. Ta książka nie jest przewodnikiem w takim sensie, jaki planowałam. A jednak trochę nim jest. … Czytaj dalej Nie wiem, czy ktoś to przeczyta
Utkowana?
Myślałam, że mam już wszystko zamknięte. Plik wysłany do druku, okładka gotowa. I wtedy zaczęły się poprawki z drukarni. Przeglądam wszystko jeszcze raz i nagle widzę słowo, którego wcześniej w ogóle nie zauważyłam. „Utkowana”. Serio nie wiem, co to jest. Patrzyłam na tę okładkę tyle razy, poprawiałam, sprawdzałam. A to sobie tam siedziało. Oczywiście zobaczone … Czytaj dalej Utkowana?
Dziś wysłałam książkę do druku.
I nagle zrobiło się jakoś tak dziwnie. Do wczoraj nie było chwili przerwy. Ciągle coś poprawiałam, przesuwałam, sprawdzałam. A dziś już nie. Kliknęłam. Plik poszedł. I pierwszy raz od dawna nic nie mogę poprawić. I właśnie to jest najtrudniejsze. Kiedy masz jeszcze nad czymś kontrolę, wszystko wydaje się bardziej poukładane. A kiedy oddajesz coś dalej, … Czytaj dalej Dziś wysłałam książkę do druku.
Dziś pierwszy dzień wiosny.
Nie taka jeszcze zielona, ale już wyczuwalna w powietrzu i w świetle. Aż chce się wyjść na spacer albo na rower. I nagle widać rzeczy, które wcześniej mniej przeszkadzały. Jak świeci słońce, wszystko wychodzi na wierzch. Nie tylko pierwsze kwiaty, ale też to, co domaga się odświeżenia po zimie i drobny nieporządek, który wcześniej nie … Czytaj dalej Dziś pierwszy dzień wiosny.
Poranny znak wiosny
Rano, jadąc do pracy, zobaczyłam bociana lecącego nad ulicą. Takie momenty trwają tylko chwilę, ale od razu poprawiają nastrój.Wtedy człowiek wie, że zima naprawdę się kończy.
Wczorajsza lekcja z leśnej drogi
Wczoraj pojechaliśmy z mężem na rowerach do Puszczy Niepołomickiej. Zwykła, spokojna wycieczka. Jechaliśmy powoli leśną drogą, tak jak zawsze w takich miejscach, gdzie spacerują ludzie i pojawiają się zwierzęta. Na jednej z dróg z naprzeciwka szła rodzina z małym dzieckiem i dwoma niewielkimi psami puszczonymi luzem. Psy najpierw szły przy właścicielach, więc spokojnie jechaliśmy dalej. … Czytaj dalej Wczorajsza lekcja z leśnej drogi
Trzy Czarne Stawy
Nie każdy Czarny Staw leży w Tatrach. Jeden z nich jest ukryty w środku Puszczy Niepołomickiej. Wczoraj pojechaliśmy z mężem na rowerach do Puszczy Niepołomickiej. Pogoda była piękna. Ciepło, słońce i taki spokojny dzień, kiedy dobrze jest po prostu być w lesie. Dojechaliśmy nad Czarny Staw. I wtedy pomyślałam, że znam już trzy miejsca o … Czytaj dalej Trzy Czarne Stawy