Rowerem przez Beskid Śląski. Klimczok, Szyndzielnia i Kozia Góra

Po ostatnim rowerowym wyjeździe za granicę przyszła pora odkrywać nasze góry. Tym razem wybraliśmy Beskid Śląski i trasę prowadzącą przez Klimczok, Szyndzielnię, Kozią Górę i Bystrą. Zapowiadał się zwykły dzień na rowerze. Szybko okazało się, że będzie to jedna z bardziej wymagających wycieczek tego sezonu.

Ruszyliśmy ze Szczyrku na rowerach elektrycznych MTB. Pogoda od rana nie oszczędzała, termometry pokazywały ponad 30°C, a w pełnym słońcu temperatura dochodziła nawet do 36°C. Każdy fragment prowadzący przez las dawał chwilę wytchnienia.

Początkowo wszystko szło zgodnie z planem. Jak to jednak często bywa pomieszały się szlaki. Ta niewielka zmiana sprawiła, że trafiliśmy na znacznie trudniejsze odcinki, niż zakładaliśmy. Strome podjazdy, kamienie i techniczne fragmenty wymagały sporo wysiłku i pełnego skupienia. Nie brakowało momentów, kiedy trzeba było zwolnić i dokładnie wybrać tor jazdy.

Na szczęście każdy trud wynagradzały piękne beskidzkie krajobrazy. Klimczok, Szyndzielnia i Kozia Góra to miejsca, które z rowerowej perspektywy prezentują się naprawdę wyjątkowo.

Przy takim upale obowiązkowym punktem dnia były zimne napoje i lody. Krótki odpoczynek pozwolił nabrać sił przed dalszą jazdą i kolejnymi kilometrami.

Po powrocie najbardziej zaskoczyło mnie to, że zmęczone były nie tylko nogi. Następnego dnia wyraźnie czułam również mięśnie brzucha. Górskie zjazdy wymagają ciągłego stabilizowania całego ciała i dopiero po takiej trasie można przekonać się, jak wiele mięśni pracuje podczas jazdy.

To była wymagająca, ale bardzo satysfakcjonująca wycieczka. Beskid Śląski po raz kolejny udowodnił, że świetne rowerowe trasy mamy również w Polsce i wcale nie trzeba wyjeżdżać w Alpy, aby przeżyć prawdziwą górską przygodę.

Informacje o trasie

  • Start i meta: Szczyrk
  • Trasa: pętla przez Klimczok, Szyndzielnię, Kozią Górę i Bystrą
  • Rower: e-bike MTB
  • Poziom trudności: średni do trudnego
  • Warunki: upał do 36°C
  • Największe wyzwania: strome podjazdy i techniczne zjazdy
  • Na trasie: piękne panoramy Beskidu Śląskiego, zimne napoje i lody, które w taki dzień smakowały wyjątkowo.

Skomentuj