Cavalese, narty kiedy nie wszyscy jeżdżą

Po kontuzji narciarskiej pojechaliśmy z dwójką dzieci na zaplanowane ferie do Cavalese. Wyjazd był ustalony wcześniej i zdecydowaliśmy się pojechać zgodnie z planem. Młodszy syn był jeszcze mały i to z nim spędzałam większość czasu. Sama wtedy nie jeździłam. Minęły dopiero trzy tygodnie od kontuzji i to było za krótko, żeby wracać na narty. Skupiliśmy … Czytaj dalej Cavalese, narty kiedy nie wszyscy jeżdżą

Bellamonte zimą – nasz wyjazd narciarski w praktyce

Bellamonte to miejsce, do którego pojechaliśmy na zimowy wyjazd narciarski.Był to wyjazd rodzinny, z psem, dlatego codzienna organizacja musiała być rozłożona na dyżury i różne tempo dnia. Nie wszyscy byli na stoku w tym samym czasie, co w praktyce miało duże znaczenie. W tym wpisie zapisuję, jak ten wyjazd wyglądał w praktyce: organizacja, narty, codzienność … Czytaj dalej Bellamonte zimą – nasz wyjazd narciarski w praktyce

Plan minimum, dlaczego warto go mieć przed każdym wyjazdem

Zanim gdziekolwiek wyjadę, zawsze mam w głowie plan minimum.To nie jest rozpiska godzin ani lista atrakcji. Plan minimum to kilka prostych punktów: jedno miejsce, które naprawdę chcę zobaczyć, jeden spokojny spacer, jeden moment bez pośpiechu. Taki plan ratuje wyjazd, kiedy: pogoda się psuje, ktoś jest zmęczony, plany trzeba zmienić w ostatniej chwili. Reszta to bonus.Jeśli … Czytaj dalej Plan minimum, dlaczego warto go mieć przed każdym wyjazdem

Podróże blisko domu

Nie zawsze trzeba jechać daleko, żeby wyjechać z codzienności.Czasem wystarczy zmienić otoczenie, tempo albo kierunek. Zostać bliżej nie znaczy „mniej ambitnie”.Często znaczy: mądrzej. Mniej pakowania.Mniej logistyki.Mniej oczekiwań, które trzeba spełnić. Bliskie wyjazdy mają w sobie coś, czego brakuje tym dalekim.Są prostsze.Łatwiej je dopasować do zmęczenia, pogody i nastroju. Nie trzeba brać urlopu na tydzień.Nie trzeba … Czytaj dalej Podróże blisko domu

Co spakować na narty – lista, która naprawdę działa

To lista rzeczy, które pozwalają skupić się na jeździe, a nie na brakach. Pakowanie na narty potrafi zmęczyć bardziej niż sam stok.Ta lista nie jest „pełna”, tylko rozsądna, oparta na tym, co faktycznie się przydaje, a nie na strachu, że „może się przyda”. Dokumenty i rzeczy, bez których nie ruszysz Dowody, karnety (lub potwierdzenia), telefon … Czytaj dalej Co spakować na narty – lista, która naprawdę działa

Wyjazd narciarski bez nerwów – jak to ogarnąć, żeby nie zmarnować pierwszego dnia

Dobry wyjazd narciarski nie zaczyna się od zjazdu, tylko od spokojnego planu. Na narty można pojechać dwa razy: raz na urlop, drugi raz na logistyczny poligon doświadczalny.Ten wpis jest o tym pierwszym wariancie – jak przygotować wyjazd narciarski tak, żeby pierwszy dzień faktycznie był dniem jazdy, a nie biegania po parkingach i kasach. Zanim w … Czytaj dalej Wyjazd narciarski bez nerwów – jak to ogarnąć, żeby nie zmarnować pierwszego dnia

Puszcza Niepołomicka na spokojnie – krótki spacer na reset (bez napinki)

Mieszkam przy Puszczy Niepołomickiej, więc to mój najprostszy sposób na reset: bez wielkiego planowania, bez tłumów, bez „muszę”.Ten wpis jest o krótkim spacerze, który można zrobić po pracy albo w weekend, kiedy człowiek chce wyjść z domu, ale nie chce robić wyprawy życia. Dla kogo jest ta trasa Dla osób, które chcą się przewietrzyć i … Czytaj dalej Puszcza Niepołomicka na spokojnie – krótki spacer na reset (bez napinki)

Dlaczego „Spokojnie, to tylko wyprawa”

Ten blog powstał z potrzeby spokoju w podróży i decyzji podejmowanych bez pośpiechu. Ten blog nie powstał po to, żeby gonić zaliczenia i atrakcje.Powstał dlatego, że podróż może być spokojna, przemyślana i naprawdę zrobiona pod siebie. To nie jest blog o zaliczaniu atrakcji Nie interesują mnie listy „top 10” i gonitwa od punktu do punktu.Interesuje … Czytaj dalej Dlaczego „Spokojnie, to tylko wyprawa”