Nie zawsze trzeba jechać daleko, żeby wyjechać z codzienności.
Czasem wystarczy zmienić otoczenie, tempo albo kierunek.
Zostać bliżej nie znaczy „mniej ambitnie”.
Często znaczy: mądrzej.
Mniej pakowania.
Mniej logistyki.
Mniej oczekiwań, które trzeba spełnić.
Bliskie wyjazdy mają w sobie coś, czego brakuje tym dalekim.
Są prostsze.
Łatwiej je dopasować do zmęczenia, pogody i nastroju.
Nie trzeba brać urlopu na tydzień.
Nie trzeba mieć idealnego planu.
Nie trzeba „wycisnąć maksimum”.
Czasem wystarczy pojechać bliżej.
I wrócić dokładnie z tym, po co się wyjechało.
